Nauczycielskie Case Study #5. Odpowiedź

W poniedziałek napisałam o 5 możliwych powodach braku czasu na powtórki. Szybko je sobie przypomnijmy:

  1. Długi podręcznik, mało godzin kursu
  2. Przegadana lekcja
  3. Rozbrykani uczniowie
  4. Brak celu lekcji i planu lekcji
  5. Brak pomysłu na powtórki i lęk
brak czasu na powtarzanie materiału

Ponieważ przyczyny braku czasu na powtórki są z mojego życia wzięte, rozwiązania też są takie, na które sama wpadłam i sprawdziłam z uczniami. Jeśli macie inne przykłady, rozwiązania i sposoby, byłoby super gdybyście się podzieli nimi w komentarzach.

brak czasu na powtarzanie materiału

długi podręcznik, mało godzin kursu

Po pierwsze, jeśli pracujemy w prywatnej szkole językowej, to możemy porozmawiać z właścicielem i metodykiem prosząc o wydłużenie roku albo zmianę podręcznika. Czasami jest to niemożliwe, kiedy szkoła działa na zasadzie franszyzy, to znaczy, że wykupiła prawa do korzystania ze znaku handlowego, całego know-how i procedur, i jest tym samym ograniczona jeśli chodzi o decydowanie ile godzin można przeznaczyć na dany kurs.

Po drugie, możemy porozmawiać z uczniami. Pokażmy im sylabus (często zawierający więcej materiału i zagadnień niż podręcznik kursowy) i poprośmy ich o wykreślenie tematów, których na 100% nie chcą robić albo uważają za nieistotne z ich punktu widzenia. Wiadomo, mogą pojawić się rozbieżności co do tego, co ma zostać, a co nie, ale wtedy musimy z nimi pertraktować i wyjaśnić, że każdy może wybrać 1 temat, który odrzuca i 1 który musi zostać. Jeśli jakieś zagadnienie zostanie odrzucone, a my wiemy, że jest niezbędne do skutecznego przekazywania wiedzy w dalszej części kursu, to możemy albo zakomunikować to wprost, albo przemycić ten odrzucony kawałek w jakiś bardziej znośny sposób. Ten pomysł sprawdzi się zwłaszcza w nauczaniu dorosłych, ponieważ ci bardzo lubią mieć sprawczość nad swoją edukacją.

brak czasu na powtarzanie materiału

przegadana lekcja

Sam początek lekcji, czyli warm-up, jest dobrym momentem, żeby troszkę poplotkować, ale nie dłużej, niż sobie to zaplanowaliśmy. Wrzucenie do plotkarstwa kilku elementów wiedzy z poprzedniej lekcji też nie zrobi krzywdy, a może nawet urozmaicić zajęcia. Tutaj na ratunek przychodzi plan lekcji, którego trzymamy się jak tonący brzytwy. Nie ma zmiłuj – mamy cel i staramy się go osiągnąć bez ociągania i zbaczania z obranej drogi. A jeśli mamy czas i chęci, to możemy wysyłać sobie wiadomości tekstowe albo video w języku obcym na różnych platformach i apkach, np. SMSami, mailem, Messengerem, Whatsappem, Snapchat, Instagram.  

brak czasu na powtarzanie materiału

rozbrykani uczniowie

Temat trudny, głęboki i na zupełnie inny wpis. Na początek, możemy przetestować kontrakt. Ustalamy razem z uczniami jak widzą swoją rolę, naszą, co chcieliby osiągnąć i jak; możemy dopisać tam wszystko, co uznamy za istotne z punktu widzenia organizacji zajęć. Każdy podpisuje się pod nim i wieszamy go w widocznym miejscu. A jeśli nie ma takiej możliwości, możemy go trzymać zawsze przy sobie i nawet rozesłać go na maile uczniów. Gdy zdarzy się tak, że któryś z  uczniów (albo my) łamie kontrakt, odwołujemy się do niego i przypominamy, że skoro go razem stworzyliśmy i podpisaliśmy się pod nim, to nas obowiązuje. A tak na marginesie – dobrze byłoby zawrzeć w nim colekcyjne powtórki 🙂

brak czasu na powtarzanie materiału

brak celu lekcji i planu lekcji

To samo co w punkcie przegadanej lekcji – bez planu zajęć łatwo jest się zapomnieć i pozwolić czasowi płynąć między palcami. Jeśli wiemy, gdzie mamy dotrzeć (cel lekcji) i jeśli mamy plan, jak to zrobić wplatając w to powtórki, to wszystko powinno być dobrze. Wiadomo, że zdarzają się sytuacje losowe, jak fatalny nastrój, ogólne złe samopoczucie czy po prostu głowa zajęta innymi sprawami, i mimo pięknie  zaplanowanej lekcji czuć opor materii, to wiedzmy, że to minie. A dobry nawyk planowania zostanie. Jeśli czujemy organiczną niechęć do pisania planów lekcji (takich typowych jak na praktykach), to możemy mieć w notesie listę najważniejszych punktów powtórkowych do zrobienia na lekcji, razem z ćwiczeniami i ewentualnymi trudnościami. Tutaj [KLIK] znajduje się plik z 5 pytaniami, które warto sobie zadać zanim zaplanujemy powtórzenie materiału.

brak czasu na powtarzanie materiału

brak pomysłu na powtórki i strach

Z lękiem nie jest łatwo się zmierzyć, ale wydaje mi się, że warto. Nie mówię tutaj o robieniu czegoś, czego bardzo bardzo bardzo się nie chce, ale może fajnie byłoby się przełamać w sprawach, których jesteśmy ciekawi, a się ich trochę boimy. Może okazać się, że spróbowanie jakiejś nowości jest akurat dla nas! Możemy zaplanować taką aktywność na powtórzenie, która wywołuje w nas wpierw lekki niepokój i ją wypróbować. Wpierw z uczniami, z którymi czujemy się najbardziej swobodnie i nawet (!) poprosić ich o feedback jak nam poszło (opcja dla turboodważnych), a potem coraz śmielej wprowadzać swoje pomysły na zajęcia. Dla spokoju ducha warto też podpytać kogoś po fachu co sądzi o naszych pomysłach.

brak czasu na powtarzanie materiału

Poprzednie wpisy z serii Nauczycielskie Case Study

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *